HISTORIA

Historia okrętów lotniczych sięga okresu pierwszej wojny światowej. Wówczas to walczące ze sobą mocarstwa po raz pierwszy zaczęły zastanawiać się nad użyciem samolotów jako wsparcia dla swoich okrętów. Początkowo upatrywano dla nich rolę czysto rozpoznawczą. Nie było to zresztą niczym niezwykłym, gdyż w owym czasie samoloty miały głównie takie właśnie zastosowanie. Sytuacja na morzu była jednak zasadniczo trudniejsza jeśli chodzi o zastosowanie samolotów. Pierwszym problemem stał się sposób ich przenoszenia oraz start i lądowanie.

Stany Zjednoczone nie były państwem które pierwsze znalazło się w posiadaniu lotniskowca, jednak oni to właśnie w swoim doświadczeniu najdalej posunęli ewolucję tego typu okrętów.
Zaczęło się jednak niepozornie. Nieduży węglowiec przerobiony w roku 1922 na pierwszy okręt przystosowany do przenoszenia samolotów oraz umożliwiający im bezpieczny start i lądowanie był pierwszym okrętem tej klasy w marynarce wojennej USA. USS Langley, otrzymał oficjalnie stosowane do dziś oznaczenie CV1.

Takie były początki. Marynarce amerykańskiej brakowało jednak lotniskowców z prawdziwego zdarzenia. Postanowiono przystosować do tej roli budowane właśnie dwa krążowniki liniowe typu Lexington. Krążowniki liniowe typu Lexington były potężnymi jednostkami projektowanymi jeszcze przed wejściem w życie Traktatu Waszyngtońskiego narzucającego ograniczenia tonażowe jego sygnatariuszom.
Po wejściu do służby, Lexington CV2 i Saratoga CV3 stały się największymi wówczas lotniskowcami na świecie i jednymi z największych okrętów wojennym tamtych czasów. Charakterystycznym wyróżnikiem obu jednostek był potężny pojedynczy komin umiejscowiony za główną wyspą, umieszczoną przy prawej burcie okrętu.

USS Ranger CV4 był pierwszym lotniskowcem amerykańskim który z takim przeznaczeniem został od podstaw zaprojektowany i zbudowany. Trzeba tu wspomnieć o interesującej polemice środowisk pilotów, inżynierów oraz specjalistów od marynarki wojennej, dotyczącej koncepcji właściwej dla lotniskowców. W tle tego sporu cały czas pojawiały się istotne ograniczenia wynikające z podpisanego przez Stany Zjednoczone traktatu waszyngtońskiego. Po wejściu do służby wielkich i ciężkich lotniskowców, Lexington CV2 i Saratoga CV3 o wyporności po 40 000 ton każdy, Amerykanie stanęli przed wyborem: uzupełnić flotę o większą liczbę mniejszych lotniskowców niż typ Lexington, czy też pozostać przy dużych jednostkach o większej samodzielności i zdolnościach przenoszenia samolotów oraz zaopatrzenia, jednak zgodzić się na mniejszą ich liczbę. Do wykorzystania pozostało bowiem jedynie 69 000 ton.
Wybór padł na jednostkę mniejszą niż typ Lexington. Nie koniec był to jednak rozważań na temat samej konstrukcji okrętu. Piloci morscy, prawdopodobnie pod wpływem doświadczeń z USS Langley byli znacznie bardziej przychylni koncepcji nie zakłóconego niczym pokładu startowego. Niezakłóconego a więc pozbawionego jakichkolwiek na nich nadbudówek oraz komina. Nie było to rozwiązanie proste do zrealizowania. Budowana jednostka miała znacznie potężniejszy zespół napędowy niż USS Langley CV1, co wymagało zastosowania bardzo wydajnego systemu odprowadzania spalin. Dla porównania moc siłowni USS Langley CV1 to jedynie 7 150 koni mechanicznych, podczas gdy siłownia USS Ranger CV4 miała dawać moc 53 500 koni mechanicznych. Dyskusyjne było też pozbawienie okrętu wyspy, mieszczącej pomieszczeń kontroli lotów. Dyskusja przyniosła taki efekt, że na USS „Ranger” zbudowano standardową wyspę, przy krawędzi prawej burty, ciekawe jednak, że dziwaczne kominy pozostały, taj jak pierwotnie je zaplanowano. Było ich sześć i na czas startów i lądowań były pochylane pod kątem 90 stopni.

W roku 1933 amerykańska marynarka wojenna posiadała już dwa duże lotniskowce. Były to USS Lexington (CV2) oraz USS Saratoga (CV3). Zbudowane były z wykorzystaniem kadłubów projektowanego wcześniej nowego typu krążownika liniowego. Na ukończeniu był również mniejszy USS Ranger (CV4). U.S. Navy poprosiła Kongres o środki na budowę kolejnych lotniskowców, słusznie przewidując wzrost znaczenia tych okrętów.
We wniosku założono budowę czterech kolejnych jednostek typu Ranger. Ograniczenia traktatu waszyngtońskiego zredukowały jednak te zamierzenia do dwóch okrętów o wyporności ok. 20 tys. ton oraz jednego nieco mniejszego, zbliżonego do typu Ranger. Większymi jednostkami były lotniskowce nowego typu - Yorktown, natomiast trzecim, mniejszym, był właśnie USS Wasp.
Stepkę pod budowę okrętu położono 1 kwietnia 1936. Był to ostatni lotniskowiec amerykański budowany z zachowaniem ograniczeń wynikających z traktatu waszyngtońskiego. Ograniczenia te wpłynęły na wiele ciekawych, czasem dziwnych rozwiązań w jego konstrukcji.

Dane techniczne USS Wasp CV7*:

Wyporność: standardowa 15 752 t
  pełna 19 116 t
Długość: całkowita 225,93 m
  na linii wodnej 209,70 m
Szerokość: pokład lotniczy 28,35 m
  kadłub 24,61 m
Zanurzenie: standard 6,10 m
  maksymalne 7,47 m
Załoga:   2167 ludzi

Przykładowe konfiguracje samolotów**:

Styczeń 1941: dywizjon VF-71 (18 samolotów F4F Wildcat), dywizjon VF-72 (17 samolotów F4F Wildcat), dywizjon VS-71 (17 samolotów SB2U Vindicator), dywizjon VS-72 (18 samolotów SB2U Vindicator) - łącznie 70 samolotów

Sierpień 1942 - z okresu walk o Guadalcanal: dywizjon VF-71 (29 samolotów F4F Wildcat), dywizjon VF-7 (10 samolotów TBF Avenger), dywizjon VS-71 (15 samolotów SBD Dauntless), dywizjon VS-72 (15 samolotów SBD Dauntless) - łącznie 69 samolotów

Sierpień 1942 - w ramach TG-61.1: dywizjon VF-71 (28 samolotów F4F Wildcat), dywizjon VF-7 (15 samolotów TBF Avenger), dywizjon VS-71 (18 samolotów SBD Dauntless), dywizjon VS-72 (18 samolotów SBD Dauntless) - łącznie 80 samolotów

 

* - Sławomir Brzeziński, Profile Morskie nr 51 - amerykański lotniskowiec USS Wasp, Wyszków 2003

** - Stefan Terzibaschitsch, "Aircraft Carriers of The U.S.Navy", Londyn 1980.